Zapowiedź 18. kolejki

Zapowiedź 18. kolejki

W PlusLidze naprawdę dużo się dzieje - kilka dni do zamknięcia okienka transferowego, zaskakująca zamiana rozgrywających między Bydgoszczą i Zawierciem, kolejny kryzys w Rzeszowie, w tym zwolnienie trenera Piotra Gruszki, powrót Daniela Castellaniego na ławkę trenerską.

Do tego sporo innych spekulacji, np. Toncek Stern w Warszawie. Nie inaczej jest w Wygraj Polską Ligę Siatkówki, też dużo się dzieje. Przed nami 18. kolejka #WygrajPLS, a w niej aż 11 meczów i 8 drużyn punktujących podwójnie. Świetna okazja do wykorzystania Dzikich Kart i kto wie, czy nie jedna z ostatnich, gdzie będzie aż tyle meczów i podwójnie punktujących graczy. Wydaje się, że w następnych rundach nie powinno być już zbyt wiele zmian w terminarzu, zresztą play-offy coraz bliżej, a ścisk wśród ekip środka tabeli niebywały. Coraz większa presja, punkty coraz ważniejsze, najbliższe mecze dla wielu ekip będą meczami o życie. Ale uwaga! Styczeń i luty to okres częstych chorób czy drobnych kontuzji zawodników, dlatego trzeba bacznie śledzić informacje z obozów zespołów. Naprawdę duży ból głowy dla każdego menedżera, wobec czego postaramy się podpowiedzieć co nieco o ekipach punktujących podwójnie.

MKS BĘDZIN (dwa mecze u siebie, ze Skrą i Vervą Warszawa) – drużyna z Będzina ma obecnie serie 3 zwycięstw z rzędu w tym m.in. z Zaksą Kędzięrzyn-Koźle. W przerwie świątecznej Jakub Bednaruk zresetował głowy zawodników i solidnie popracował nad nimi, ponieważ z ekipy outsidera stworzył ekipę groźną dla każdego. Szczególnie atakujący Rafał Faryna imponuje w ostatnich meczach. Uzyskał chyba życiową formę i w najbliższych meczach nie powinien zawieść. Obok niego drugim motorem napędowym jest Rafał Sobański, który również może nieźle zapunktować. Do tego solidny w przyjęciu libero Michał Potera. Problem tylko w tym, że rywale naprawdę wymagający…

SKRA BEŁCHATÓW (wyjazd do Będzina, u siebie z Treflem Gdańsk) - seria 8 zwycięstw w PlusLidze mówi sama za siebie, tyle że jest zła wiadomość dla menedżerów – trener Gogol mocno rotuje składem, dlatego ciężko przewidzieć na kogo postawi w najbliższych meczach. Pewny wydaje się jedynie Grzegorz Łomacz, kolekcjonujący kolejne statuetki dla najlepszego gracza meczu. Zaryzykować można chociażby z Arturem Szalpukiem (mecz przeciwko byłej ekipie z Gdańska) czy z będącymi w bardzo dobrej formie środkowymi - Jakubem Kochanowskim lub Norbertem Huberem.

CUPRUM LUBIN (dwa mecze u siebie, z GKS Katowice i Jastrzębskim Węglem) – niezwykle imponujące i trochę zaskakujące ostatnie zwycięstwo na Podpormiu w Rzeszowie. Szczególnie w tym meczu wyróżnił się rozgrywający Miguel Tavares, zaczynając mecz od poczęstowania rywali asem serwisowym, a później skutecznie rozprowadzając swoich kolegów w ataku. Poza nim tradycyjnie warto postawić na Bartłomieja Lipińskiego, który rozgrywa bardzo dobry sezon.

TREFL GDAŃSK (dwa mecze wyjazdowe, w Olsztynie i Bełchatowie) – ich ostatni mecz ze Ślepskiem został przełożony na marzec, także mają trochę więcej czasu na przygotowanie się do najbliższych spotkań. Nie wiadomo czy zdrowy jest już Paweł Halaba. Pod jego nieobecność wiodącymi postaciami w ekipie Michała Winiarskiego byli przede wszystkim czołowy atakujący ligi, Bartosz Filipiak, i niemiecki przyjmujący Ruben Schott. Bardzo dobrze i niezwykle skutecznie w ataku prezentuje się także środkowy Pablo Crer.

GRUPA AZOTY ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE (u siebie z Czarnymi Radom i wyjazd Suwałki) – mistrz Polski w Zawierciu powrócił na zwycięską ścieżkę i na pewno będzie faworytem w najbliższych dwóch starciach. Trener Grbić preferuje raczej grę żelazną szóstką, także jeśli kontuzje nie wyeliminują któregoś z graczy, to każdy z nich powinien nieźle zapunktować. W ostatnich meczach wyborną formę prezentował szczególnie Kamil Semeniuk. Sensownym wyborem wydają się również środkowi David Smith czy Łukasz Wiśniewski, oraz pod nieobecność Kaczmarka Arpad Baroti.

MKS ŚLEPSK SUWAŁKI (mecze u  siebie z Jastrzębskim Węglem i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle) - dwa ciężkie mecze przed nimi, także może być ciężko o punkty. Na ich korzyść przemawia fakt rozgrywania tych spotkań w swojej hali, co wraz z dopingiem kibiców na pewno powinno pomóc. Szczególnie Nicolas Szerszeń dysponujący najlepszą obecnie zagrywką w PlusLidze, będzie się starał wykorzystać znajomość hali do maksimum. To chyba najpewniejszy zawodnik w kadrze trenera Kowala, rozgrywający fantastyczny sezon. Pozostali zawodnicy przeplatają raczej dobre mecze z gorszymi. Dla ryzykantów Bartłomiej Bołądź czy Andreas Takvam, którzy jeśli mają swój dzień, to potrafią naprawdę „odpalić”.

JASTRZĘBSKI WĘGIEL (mecze wyjazdowe w Suwałkach i Lubinie) - jastrzębianie ostatnimi czasy wciąż w podróży i to ze zmiennym szczęściem. Po przegranym meczu w Warszawie, wyjazd do Ankary i dość gładkie zwycięstwo, a w najbliższym czasie jeszcze Suwałki i Lublin na rozkładzie. Może się to delikatnie odbić na dyspozycji, mimo to są faworytami najbliższych dwóch potyczek. Graczem ekipy trenera Kovaca będącym w najwyższej formie, wydaje się być Tomasz Fornal. Nazywany ”młodym Michałem Winiarskim” zawodnik w końcu zaczął udowadniać swoje wysokie umiejętności – bardzo dobre przyjęcie zagrywki, coraz pewniejszy atak, do tego blok i zagrywka, którymi również często punktuje. Wydaje się, że jego transfer do Jastrzębia to strzał w dziesiątkę. Ponadto jak zwykle warto postawić na Lukasa Kampę i Jakuba Popiwczaka. Do tego Dawid Konarski, który w końcu zaczął grać na miarę swoich możliwości, choć wciąż nie jest to jego topowa forma – może szykuje ją na play-offy?

VERVA WARSZAWA ORLEN PALIWA (u siebie z Zawierciem i wyjazd do Będzina) -  tylko jedna porażka w lidze, lider tabeli. Świetna organizacja gry blok-obrona i mimo ciągłych problemów z pozycją atakującego potrafią je zamaskować i z zimną krwią punktować kolejnych przeciwników. Duża w tym zasługa rozgrywającego stołecznej ekipy. Antoine Brizard, bo o nim mowa, po kapitalnych kwalifikacjach olimpijskich, gdzie został bohaterem Francji, wchodząc z ławki w starciu ze Słowenią i rozbijając rywala zagrywką, wydaje się podtrzymywać świetną formę. Tym turniejem wydaje się, że nabrał jeszcze więcej pewności siebie i kto wie, czy nie będzie numerem 1 w ekipie trójkolorowych na Igrzyska Olimpijskie kosztem Toniuttiego. Poza nim liderami drużyny są Kevin Tillie, wkładający dużo trudu w grę defensywną, oraz najlepiej obecnie punktujący zawodnik w Wygraj Polską Ligę Siatkówki, Bartosz Kwolek. Z tym, że w ostatnich meczach miewał trochę problemów ze skutecznością w ataku. W środę w meczu Ligi Mistrzów szybko zmieniony przez trenera, co może być dla niego dodatkowym bodźcem do lepszej gry. Ponadto znajdujący się w świetnej formie środkowy Piotr Nowakowski, również wydaje się bardzo sensownym wyborem.


Załóż klub, zaproś znajomych, wygrywaj nagrody!


Zarejestruj się teraz!